Miłosz Szymański z Za rubieżą rozbił frekwencyjny bank.

6 lutego w naszej siedzibie, w ramach Morskiego Stand-upu odwiedził nas Miłosz Szymański – autor podcastu Za rubieżą.

https://d3npyywa6qnolf.cloudfront.net/prod/user/325014/eyJ1cmwiOiJodHRwczpcL1wvcGF0cm9uaXRlLnBsXC91cGxvYWRcL3VzZXJcLzMyNTAxNFwvYXZhdGFyX29yaWcuanBnPzE1OTU1ODk4MzIiLCJlZGl0cyI6eyJyZXNpemUiOnsid2lkdGgiOjI5MCwib3B0aW9ucyI6eyJxdWFsaXR5Ijo5NX19LCJ0b0Zvcm1hdCI6ImpwZWcifX0%3D/ScKiW%2Fa15PDfSd0kEZn5rOrhomKHhyR12%2BtX%2FU3Sg2g%3D

Podczas spotkania Miłosz opowiedział nam o swojej ścieżce kariery na statkach, którą zakończył kilka lat temu. Usłyszeliśmy o pracy na morzu „od kuchni”, o decyzjach, które prowadzą do zmiany zawodowej drogi, i o tym, jak doświadczenia z pokładu przełożyły się na jego obecną działalność.

Frekwencja? Przerosła nasze najśmielsze oczekiwania!
Było Was tak dużo, że w trakcie wydarzenia musieliśmy przeorganizować salę i… dokupić 10 dodatkowych krzeseł. A i tak miejsc siedzących zabrakło. To dla nas z jednej strony wydarzenie radosne – nasze Stowarzyszenie przeszło prawdziwy „chrzest bojowy” i teraz już wiemy, jaka jest realna pojemność naszej sali 🙂, a z drugiej strony sytuacja z tych raczej stresujących – przypomnijcie sobie jak czuje się gospodarz na własnej imprezie. Nie udało się użyć rzutnika, który pieczołowicie przygotowywaliśmy, ani wykorzystać naszego scenicznego oświetlenia. A Miłosz – ku naszej (i jego!) improwizacyjnej przygodzie – musiał wystąpić w przedsionku, pomiędzy drabiną, a zdjętymi jakiś czas temu drzwiami. Jak się okazało, tak też się da!

Miłosza serdecznie zapraszamy na kolejne występy, a Was zachęcamy do zgłaszania pomysłów na następne spotkania.

Miejmy nadzieję, że to nie ostatni raz, gdy możemy mierzyć się z taką frekwencją! Dziękujemy wszystkim, którzy oprócz spotkania zainteresowali się też miejscem, do którego przyszli, chcemy aby jak najwięcej osób widziało o naszych działaniach i korzystało z przygotowywanych z tej okazji atrakcji.